Cześć Kochani!

Przyszedł ten czas aby zacząć prowadzić bloga. Dlaczego? Odpowiedź jest prozaiczna.
Od zawsze o tym marzyłam. Teraz kiedy zdobyłam większe doświadczenie zawodowo i jestem Mamą postanowiłam zrobić coś dla siebie. Tak, tylko dla siebie.

Na początku, chciałabym żebyśmy się nieco lepiej poznali – wierzę, że jest tu dużo osób które mnie znają i pewnie co nieco o mnie wiedzą lub są moimi klientami czy przełożonymi :). To trochę jakbym pisała list motywacyjny, ale wiem, że aby zdobyć autorytet w Internecie, warto dodawać coś więcej niż tylko ładne zdjęcia. Chciałabym aby to miejsce stało się otwartą księgą dla każdego, zarówno dla osób pracujących np. w gabinetach kosmetycznych, jak i również dla tych którzy chcą zadbać o siebie w sposób świadomy. Bardzo cenię sobie wiedzę z zakresu kosmetologii, ponieważ zdobywałam ją latami – najpierw w czasie 5 lat studiów kosmetologicznych, kiedy to równolegle pracowałam w gabinecie kosmetycznym na warszawskim Ursynowie, gdzie miałam przyjemność pracować jako kosmetolog i fryzjer oraz współpracować z lekarzem medycyny estetycznej. Właśnie tam rozwijałam swoje umiejętności, stawiałam pierwsze kroki w profesjonalnym środowisku, a także zdobywałam doświadczenie, aby w przyszłości mieć możliwość  jak i kompetencje do pracy w charakterze szkoleniowca.

Dzięki doświadczeniu zdobytemu w gabinecie kosmetycznym i wykształceniu mogłam zacząć pracę jako szkoleniowiec. Nie ukrywam, że jestem dumna z siebie, bo było to dla mnie nie lada wyzwanie.
Ktoś powie: a z czego ona jest taka dumna?  Wyobraźcie sobie 25 latkę, która jeździ po całej Polsce i prowadzi godzinami trwające szkolenia. Dla mnie to coś co pozwala mi na ciągły rozwój, a prowadzone szkolenia stały się dla mnie również najlepszą skarbnicą wiedzy

Przełamując schematy akademickiej, teoretycznej wiedzy, uczyłam przede wszystkim innych ale też poniekąd samą siebie.

Dlatego tworząc blog chciałabym opowiadać o podstawach i o nowościach, aby w momencie wyboru kosmetyku każdy z Was wiedział na co zwrócić uwagę, na jakich składnikach aktywnych się skupić i nie bać się chodzić do gabinetu robiąc to z odpowiednią świadomością.

Cieszę się, że dotrwałaś/eś do tego momentu – dla Panów również szykuję „ściągawkę” z kosmetologii, abyście mogli zadbać o siebie w „męski” sposób, ale też wybierając prezenty dla swoich kobiet bez konieczności wysyłania ich tylko na „masaż” lub pakiet zaproponowany przez przemiłą panią na recepcji w gabinecie.

Tak więc zapraszam do kolejnej odsłony…

Pozdrawiam, Marta